Dokument bez tytułu
 
   
 
 
     
 

 

 

  „Kaszuby”

[2014-06-02]  Nasza wycieczka na Kaszuby rozpoczęła się od zajęcia miejsc w 18-osobowym autobusie, po czym wyruszyliśmy w prawie dwugodzinną podróż, której pierwszym punktem docelowym była „Przystań u Grzegorza” we Wdzydzach. Piękne krajobrazy towarzyszące podróży osiągnęły swoje apogeum podczas rejsu statkiem „Stolem” po tzw. Morzu Kaszubskim, z którego podziwialiśmy mijane półwyspy, okrążaliśmy największą wyspę jezior Wdzydzkich – Ostrów Wielki. Nowe otoczenie i nowe doznania w postaci rejsu statkiem po wodzie dostarczyły ogromnych emocji, które w miarę upływu czasu, spokojnego rejsu i piękna otaczającej przyrody uspokajały się i pozwalały „delektować się” pięknem natury.
Drugie śniadanie spożyliśmy z wielkim apetytem nad brzegiem jeziora, na przystani, po czym udaliśmy się na wieżę widokową oddaloną o kilkaset metrów od przystani. Wieża widokowa to konstrukcja wykonana z modrzewiowego drewna, o wysokości 35,6 metrów, z trzema platformami widkowymi usytuowanymi na wysokości 10, 20 i 30 metrów. Odważni chłopcy udali się na wieżę, ale tylko nieliczni dotarli na jej szczyt, by podziwiać panoramę Wdzydz Kiszewskich i Krzyż Jezior Wdzydzkich z licznymi półwyspami i największą wyspą jeziora Wdzydze – Ostrowem Wielkim. Piękna, słoneczna pogoda sprzyjała obserwacji okolicy – tyle jezior w jednym miejscu naraz...!
Nieco już zmęczeni udaliśmy się do najważniejszego celu naszej wycieczki – do Łubiany, do Zakładów Porcelany Stołowej „Lubiana” S.A. koło Kościerzyny. Produkcja w zakładzie została uruchomiona dnia 1 września 1969 roku. Jej organizatorem i pierwszym dyrektorem był pochodzący z Kolonii Benedykt Karczewski. Firma zatrudnia około 1500 osób, pracuje w trybie trzyzmianowym i produkuje rocznie około 13000 ton porcelany. Specjalizacją zakładu jest produkcja wysokiej jakości porcelany hotelowej przeznaczonej głównie na eksport (ponad 80% produkcji) do USA, Niemiec, Belgii, Francji i do Włoch. Zakłady w Łubianie zaopatrują między innymi sieć hotelową „ACCOR” i inne hotele w Polsce (np. Marriott, Radisson SAS, Sheraton). Do asortymentu produkcji należy również porcelana domowa i tzw. „galanteria porcelanowa” charakteryzująca się elementami wzornictwa lokalnego haftu kaszubskiego.
Przed fabryką oczekiwała na nas grupa dziewcząt i chłopców z panią Kasią Wiśniewską z Ośrodka z Damnicy, którzy dołączyli do nas, by wspólnie zwiedzać fabrykę i obserwować produkcję porcelany. Zwiedzanie fabryki było bardzo ekscytujące! Niesamowite roboty delikatnie chwytały talerze, szlifowały obrzeża, przestawiały dalej na taśmę - wszystko z ogromną precyzją i dokładnością! Przemieszczaliśmy się między stanowiskami pracy i trzeba było uważać, by niczego nie dotykać i czasem nie strącić! Widzieliśmy także stanowiska pracy, które dostosowane są dla osób niepełnosprawnych. Po zwiedzaniu fabryki udaliśmy się do przyzakładowego sklepu, w którym od ilości i różnorodności towaru może się zakręcić w głowie... Po dokonaniu zakupu pamiątkowych kubeczków ruszyliśmy w dalszą drogę.
Ostatnim punktem naszego programu była Pizzeria Mammarosa na rynku w Kościerzynie. Już dosyć mocno zmęczeni, czemu sprzyjało piękne słońce, musieliśmy – niestety – długo oczekiwać na pizze, ale gdy już w końcu się pojawiły, to... zostały zjedzone w tempie piorunującym! Pyszna kawa przywróciła moc niejednemu uczestnikowi wycieczki. W oczekiwaniu na załatwienie formalności chłopcy z bliska przyglądali się fontannie i „droczyli się” z nią nadstawiając swoje ubrania na zmoczenie... Nikt jednak nie został ochlapany przez wodę pulsacyjnie wydobywającą się z ziemi. Mają nasi chłopcy refleks!
Na podstawie prognoz spodziewaliśmy się ładnej pogody, ale nie aż tak ładnej! Sprzyjała naszej wycieczce, za co wdzięczni jesteśmy Opatrzności! Pod kierunkiem pani Joanny Orlik przy wsparciu pani Anetty Jankowskiej, Joanny Sycz i Doroty Bilińskiej chłopcy udali się w ostatnią tego dnia podróż, która wiodła do domu... Tylko Adrian i Mateusz mieli jeszcze siły na małe „wygłupy” w autobusie. Wyczerpani, ale pełni nowych doznań i doświadczeń powróciliśmy do Domu. Pamiątkowy kubek przez długi czas będzie przypominał o wyjeździe do pięknej krainy zwanej Szwajcarią Kaszubską!
/Joanna Orlik/

zdjecia 
powrót