Dokument bez tytułu
 
   
 
 
     
 

 

 

  „Integracja sensoryczna”

[2014-06-02]  Integracja sensoryczna to zdolność do odczuwania, rozumienia i organizowania informacji dostarczanych przez zmysły z otoczenia oraz z własnego organizmu. Integracja sensoryczna pozwala segregować, porządkować i składać razem pojedyncze bodźce w pełne funkcje mózgu. Gdy funkcje te są zrównoważone, to motoryka ciała łatwo dostosowuje się do otoczenia, a umysł łatwo przyswaja informacje.
Z rozwojem integracji sensorycznej wiąże się całokształt funkcjonowania człowieka, ponieważ to, w jaki sposó odbieramy świat oraz integrujemy bodźce wpływa na jakość i precycję wykonywanych czynności. U podstaw rozwoju integracji zmysłowej leżą trzy najwcześniej dojrzewające układy zmysłów:
- dotykowy (receptory ma umiejscowione w skórze i na jej powierzchni; skóra odbiera wrażenie ciepła, zimna, bólu, lekkiego nacisku i głębokiego dotyku),
- proprioceptywny (odbiór wrażeń płynących z mięśni i ścięgien; informuje mózg o położeniu ciała oraz o tym czy i jakie ruchy wykonuje),
- przedsionkowy – inaczej zmysł równowagi (ma receptory w uchu wewnętrznym; reaguje na siłę grawitacji, ruch linearny, obrotowy oraz przyspieszenie).
Dnia 23 maja 2014 roku Adam, Andrzej i Kamil wraz z paniami Joanną Orlik, Joanną Sycz i Anettą Jankowską udali się do oddalonego o 20 kilometrów Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Tursku na zajęcia z integracji sensorycznej. Na zajęcia przybyły także w chrakterze obserwatorów nasze koleżanki: Beata Chacińska, Alina Jaworska-Kot i Katarzyna Tokar. Zajęcia poprowadziła pani Małgorzata Petryna, która posiada kwalifikacje i jest fachowcem w tej dziedzinie. Na początku pani Małgosia nawiązała świetny kontakt z naszymi chłopcami, którzy po osowjeniu się z nowym otoczeniem chętnie współpracowali z panią prowadzącą. Kamil – jak zawsze – musiał uronić łzę, ale zaraz pięknie współdziałał i nie bał się nowych ćwiczeń zaskakując tym wszystkie zgromadzone panie. Chłopcy z zaangażowaniem brali udział w proponowanych zajęciach usprawniając tym samym wszystkie zmysły. Adaś tak bardzo domagał się ćwiczeń, że piszczał, śmiał się w głos i mało brakowało, a sam zszedłby z wózka! Największym powodzeniem cieszył się „pajączek”, czyli zwisanie i bujanie się nad ziemią w specjalnym zabezpieczeniu – Kamil przebierał nóżkami jakby naprawdę chodził! A Andrzejek był szcześliwy bujając się na huśtawce.
Pani Małgorzata informowała na bieżąco jakie ćwiczenie wykonuje z danym dzieckiem i co ono usprawnia. Obserwowanie tych zajęć dostarczyło nam – nauczycielom – wskazówek do pracy nad usprawnianiem chłopców; zobaczyłyśmy, że ćwiczenia z intergacji sensorycznej nie są wcale takie trudne, a mogą przynieść ogromne efekty w funkcjonowaniu dzieci. Chłopcy świetnie się bawili, a nauczyciele czerpali pełnymi garściami wiedzę przekazaną w prosty i przystępny sposób.
/Joanna Orlik/

zdjecia 
powrót